środa, 22 marca 2017

Jak bronić się przed zarzutem udziału w karuzeli VAT-owskiej?



Wojewódzki Sąd Administracyjny z Białegostoku uznał, że organy podatkowe z góry założyły iż podatnik jest winy udziału w procederze wyłudzania VAT. Bezrefleksyjnie i automatycznie odrzucały przedstawiane przez niego dowody, a ostatecznie pozbawiły go prawa do odliczenia VAT.


WSA stwierdził, że zupełności materiału dowodowego nie można osiągnąć prowadząc postępowanie pod z góry założoną tezę. Bezrefleksyjne, automatyczne odrzucanie dowodów oferowanych przez stronę sprawia, że gromadzony przez organ materiał dowodowy i jego ocena nie może być uznany jako wystarczający do ustalenia tzw. prawdy obiektywnej. Żądanie strony dotyczące przeprowadzenia dowodu należy uwzględnić, jeżeli przedmiotem dowodu są okoliczności mające znaczenie dla sprawy, chyba że okoliczności te stwierdzone są wystarczająco innym dowodem.


Organy podatkowe nie mogą w sposób generalny wymagać, by podatnik zamierzający skorzystać z prawa do odliczenia podatku VAT badał, czy wystawca faktury za towary lub usługi, których odliczenie ma dotyczyć, jest podatnikiem, czy dysponuje towarami będącymi przedmiotem transakcji i jest w stanie je dostarczyć oraz czy wywiązuje się z obowiązku złożenia deklaracji i zapłaty podatku VAT, w celu upewnienia się, że podmioty działające na wcześniejszych etapach obrotu nie dopuszczają się nieprawidłowości lub przestępstwa, albo żeby podatnik ten posiadał potwierdzające to dokumenty.


Sąd uznał, że organ podatkowy prowadził postępowanie pod z góry przyjętą tezę, że w sprawie chodzi o transakcje łańcuchowe,, w których podatnik uczestniczył jako ostatnie ogniwo. Tymczasem zebrane w sprawie dowody zdaniem Sądu nie były wystarczające do pozbawienia podatnika prawa do odliczenia VAT.


Zdaniem WSA prawo podatnika do obniżenia kwoty podatku należnego o kwotę podatku naliczonego przy nabyciu towarów i usług stanowi zasadniczą cechę konstrukcyjną podatku od towarów i usług. Jest też fundamentalnym prawem podatnika. Sąd zwrócił jednak uwagę, że źródłem prawa do odliczenia podatku naliczonego nie jest sama faktura, lecz nabycie towaru lub usługi i wykorzystanie do wykonywania czynności opodatkowanych. Tylko faktura rzetelna od strony podmiotowej i przedmiotowej, tzn. dokumentująca rzeczywistą czynność opodatkowaną podatnika, przez niego wykonaną i udokumentowaną tą fakturą, daje jej odbiorcy uprawnienie do odliczenia wykazanego w niej podatku. Jeśli miało miejsce działanie w nieuczciwych celach lub nadużycie prawa prawo to nie przysługuje.


Jeżeli zatem podatnik podjął wszelkie działania, jakich można od niego w sposób uzasadniony oczekiwać, w celu upewnienia się, że transakcje w których uczestniczy nie wiążą się z przestępstwem, czy to w zakresie podatku VAT czy w innej dziedzinie, może on domniemywać legalność tych transakcji bez ryzyka utraty prawa do odliczenia naliczonego podatku VAT.







Jak bronić się przed zarzutem udziału w karuzeli VAT-owskiej?

środa, 8 marca 2017

Nowe przepisy o konfiskacie majątków firm prowadzonych przez osoby fizyczne

Wiosną tego roku mają wejść w życie przepisy o tzw. konfiskacie rozszerzonej. Przepadek majątku firmowego zgromadzonego w nielegalny sposób lub pochodzącego z nielegalnych źródeł ma dotyczyć firm będących własnością osób fizycznych.


Jak wyjaśnia resort sprawiedliwości, żeby zastosować konfiskatę przedsiębiorstwa, sprawca przestępstwa musi odnieść z niego korzyść o znacznej wartości, to jest powyżej 200 tysięcy złotych. Poza tym właścicielowi przedsiębiorstwa – wedle uchwalonej przez Sejm ustawy – należy wcześniej wykazać, że chciał lub przewidywał możliwość wykorzystania firmy do celów przestępczych. To z kolei oznacza, że jeżeli właściciel rzeczywiście nie wiedział, że na przykład jego pracownik to oszust, nie poniesie za to odpowiedzialności i nie straci swojej firmy.

Nowe przepisy poszerzają katalog przestępstw, wobec których przepadek może zostać orzeczony o przestępstwa zagrożone karą powyżej 5 lat pozbawienia wolności. Ponadto w przypadku skazania za poważne przestępstwo sprawca będzie musiał wykazać legalność posiadanego majątku w ostatnich 5 latach.

Zmienione regulacje pozwolą sprawniej orzec przepadek mienia w stosunku do osób trzecich, którym sprawca przekazał mienie – chodzi tu o wyeliminowanie sytuacji, w której dochodziło do przepisywania nielegalnie zdobytego majątku na inne osoby, np. rodzinę czy znajomych.

Ustawa dopuszcza również przepadek mienia bez wyroku skazującego (np. z powodu śmierci sprawcy albo jego ucieczki).

Nowelizacja zakłada gwarancje ochrony dla przedsiębiorców. Przepadek nie będzie mógł być orzeczony jeżeli rozmiar szkody wyrządzonej przestępstwem lub rozmiar ukrytej korzyści nie jest znaczny wobec rozmiarów samego przedsiębiorstwa. Nie będzie więc tak, że np. nieuczciwy handlowiec czy księgowy wystawiający kilka firmowych, ale pustych faktur, doprowadzi do zabezpieczenia przez prokuraturę całej firmy.

Ministerstwo sprawiedliwości uzasadniając planowane zmiany wskazuje, że obowiązujące do tej pory w Polsce rozwiązania dotyczące konfiskaty rozszerzonej były niedoskonałe i nie odpowiadały przyjętym dyrektywom europejskim.

Przepisy o konfiskacie rozszerzonej mają wejść w życie jeszcze w pierwszym kwartale tego roku.



Nowe przepisy o konfiskacie majątków firm prowadzonych przez osoby fizyczne

1 września – rewolucja w przepisach dla przedsiębiorców

Ponad 170 różnych ustaw zostanie znowelizowanych przez pakiet zmian wchodzących w skład „Konstytucji Biznesu”. Wiele przepisów – w tym ustawa Prawo przedsiębiorców – mających ułatwić prowadzenie firm ma wejść w życie już 1 września br.


Nowe prawo przedsiębiorców ma zastąpić ustawę o swobodzie działalności gospodarczej i będzie mieć pierwszeństwo w stosowaniu względem innych regulacji. Oznacza to, że jeśli powstaną wątpliwości interpretacyjne, to stosowany będzie zawsze odpowiedni przepis Prawa przedsiębiorców, o ile jest on korzystniejszy dla przedsiębiorcy.

W projekcie przewidziano modyfikację przepisów dotyczących interpretacji indywidualnych dla przedsiębiorców – będą one stosowane nie tylko do podatków, ale mają wyjaśniać wątpliwości dotyczące innych danin lub opłat publicznych, w tym składek na ubezpieczenia społeczne i zdrowotne. Wydane decyzje będą publikowane w Biuletynie Informacji Publicznej oraz na stronach internetowych organów. Mają chronić przedsiębiorców w ten sposób, że zastosowanie się do interpretacji nie może powodować obciążenia sankcjami administracyjnymi, finansowymi lub karami w zakresie, w jakim zastosowano się do uzyskanej interpretacji indywidualnej. Podatnik nie zapłaci też wyższego podatku niż ten, który wynika z otrzymanej interpretacji.

Innym instrumentem chroniącym osoby prowadzące własne firmy ma być przewidziana w projekcie zasada domniemania uczciwości przedsiębiorcy. Jak uzasadnia Ministerstwo Rozwoju, zasada ta ma nakazywać organom władzy publicznej przyjmowanie domniemania o tym, że jeśli nie nastąpi wykazanie (udowodnienie) przeciwieństwa, to przedsiębiorca działa uczciwie, zgodnie z aktualnym prawem i poszanowaniem dobrych obyczajów.

Przepisy mające zastąpić dzisiejszą ustawę o swobodzie działalności gospodarczej mają też odformalizować kontakty przedsiębiorców z administracją. Wiele spraw będzie można załatwić bez konieczności składania pism (osobiście lub telefonicznie) oraz przez internet. Jak czytamy w uzasadnieniu projektu, nowe możliwości istotnie przyspieszają obieg stosownych pism oraz dokumentów pomiędzy organami a przedsiębiorcami oraz są dostosowane do współczesnych technik komunikowania się na odległość.

Projekt Prawa przedsiębiorców zawiera także przepisy zmieniające zasady wydawania koncesji i zezwoleń. Mają one być wyraźnie od siebie oddzielone i podlegać odrębnym reżimom prawnym. Ministerstwo Rozwoju planuje umożliwić przedsiębiorcom uzyskiwanie zezwoleń w formie tzw. milczącej zgody, co polegałoby na tym, że jeżeli organ nie rozpatrzyłby wniosku w ustalonym terminie, to uznawałoby się, że zezwolenie zostało wydane.



1 września – rewolucja w przepisach dla przedsiębiorców

Firmowe zakupy – kiedy obowiązuje limit 15 tys. zł?

Wielu przedsiębiorców ciągle ma wątpliwości, które transakcje trzeba opłacać przelewem a nie gotówką, żeby nie utracić prawa do zaliczenia wydatków w firmowe koszty.


Nowe, obowiązujące od 1 stycznia przepisy, nakazują dokonywanie transakcji o wartości powyżej 15 tys. zł za pośrednictwem firmowego rachunku bankowego (a nie gotówką) pod groźbą wykreślenia wydatku z podatkowych kosztów.

Na tle zmienionego stanu prawnego powstaje wiele praktycznych problemów, niestety wszystko wskazuje na to, że fiskus interpretuje je dosyć surowo. Dlatego każda umowa z kontrahentem powinna być dokładnie przeanalizowana pod kątem przepisów o limicie płatności gotówkowych.

Podstawową kwestią jest odróżnienie wielu pojedynczych zakupów realizowanych na podstawie osobnych zamówień od wielu zakupów wykonywanych na podstawie jednego zamówienia. Tych pierwszych nie sumujemy, natomiast te drugie – tak. Przy ciągłych dostawach rozliczanych cyklicznie na wartość zakupów będą się składać wszystkie dostawy z danego okresu – trzeba je więc sumować.

Ministerstwo Finansów ostrzega przed sztucznym dzieleniem umów na części po to, by móc poszczególne płatności regulować gotówką i zaliczyć je w koszty bez ryzyka przekroczenia ustawowego limitu i utraty prawa odliczenia.



Firmowe zakupy – kiedy obowiązuje limit 15 tys. zł?

Firmowe zakupy – kiedy obowiązuje limit 15 tys. zł?

Wielu przedsiębiorców ciągle ma wątpliwości, które transakcje trzeba opłacać przelewem a nie gotówką, żeby nie utracić prawa do zaliczenia wydatków w firmowe koszty.


Nowe, obowiązujące od 1 stycznia przepisy, nakazują dokonywanie transakcji o wartości powyżej 15 tys. zł za pośrednictwem firmowego rachunku bankowego (a nie gotówką) pod groźbą wykreślenia wydatku z podatkowych kosztów.

Na tle zmienionego stanu prawnego powstaje wiele praktycznych problemów, niestety wszystko wskazuje na to, że fiskus interpretuje je dosyć surowo. Dlatego każda umowa z kontrahentem powinna być dokładnie przeanalizowana pod kątem przepisów o limicie płatności gotówkowych.

Podstawową kwestią jest odróżnienie wielu pojedynczych zakupów realizowanych na podstawie osobnych zamówień od wielu zakupów wykonywanych na podstawie jednego zamówienia. Tych pierwszych nie sumujemy, natomiast te drugie – tak. Przy ciągłych dostawach rozliczanych cyklicznie na wartość zakupów będą się składać wszystkie dostawy z danego okresu – trzeba je więc sumować.

Ministerstwo Finansów ostrzega przed sztucznym dzieleniem umów na części po to, by móc poszczególne płatności regulować gotówką i zaliczyć je w koszty bez ryzyka przekroczenia ustawowego limitu i utraty prawa odliczenia.



Firmowe zakupy – kiedy obowiązuje limit 15 tys. zł?

MF uspokaja – kontrole z zaskoczenia tylko w wyjątkowych przypadkach

Nowe uprawnienia przyznawane administracji skarbowej po 1 marca br. budzą niepokój przedsiębiorców. Szczególnie obawy związane są z możliwością przeprowadzania w firmie kontroli podatkowej bez uprzedzenia.


Resort finansów uspokaja jednak: w ramach Krajowej Administracji Skarbowej zdecydowana większość kontroli będzie przeprowadzana na dotychczasowych zasadach. Standardowe kontrole podatkowe są przeprowadzane z minimum 7-dniowym wyprzedzeniem z zachowaniem przepisów o swobodzie działalności gospodarczej. Jedynie poważna przestępczość gospodarcza (np. mafie wyłudzające VAT) musi się liczyć z kontrolami z zaskoczenia. Chodzi o to, by pozbawić ich możliwości zatarcia śladów nielegalnych działań.


Jak informuje MF, po wejściu w życie z dniem 1 marca 2017 r. przepisów o Krajowej Administracji Skarbowej większości przedsiębiorców nie dotkną żadne zmiany w zakresie kontroli podatkowej, która dotyczy ok. 90 proc. przypadków i jest przeprowadzana przez pracowników urzędów skarbowych, głównie na podstawie przepisów Ordynacji podatkowej. Procedura przebiegu pozostaje niezmieniona i tak jak dotychczas kontrole podatkowe będą podlegać ograniczeniom z ustawy o swobodzie działalności gospodarczej. Oznacza to m.in., że gwarancje dla przedsiębiorców – w tym obowiązek zawiadomienia o zamiarze wszczęcia kontroli, ograniczenie czasu trwania kontroli i zakaz równoczesnych kontroli – w stosunku do kontroli podatkowych zostają zachowane.


W podobnym tonie wypowiadają się eksperci podatkowi z Konfederacji Lewiatan. Ich zdaniem wokół KAS narosło wiele mitów, podczas gdy większość istotnych dla przedsiębiorców procedur pozostała bez zmian.


Ministerstwo Finansów przypomina też, że od stycznia tego roku wprowadzono dodatkowe zabezpieczenia dla przedsiębiorców: zakaz ponownej kontroli w tej samej sprawie, możliwość wniesienia skargi na przewlekłe prowadzenie kontroli do sądu administracyjnego oraz obowiązek planowania i przeprowadzania kontroli po wcześniejszej analizie prawdopodobieństwa naruszenia prawa.



MF uspokaja – kontrole z zaskoczenia tylko w wyjątkowych przypadkach

Za pomyłkę lub błąd w fakturze nie grozi surowa kara

1 marca br. weszły w życie zaostrzone kary za fałszowanie lub wystawianie fikcyjnych faktur. Surowe kary, w tym pozbawienia wolności, grożą jednak tylko w przypadku umyślnego naruszenia przepisów. Błąd albo pomyłka w fakturze nie będą traktowane jako oszustwo podatkowe.


Aby pociągnąć podatnika do odpowiedzialności karnej konieczne jest udowodnienie mu, że działał umyślnie, czyli w celu wyłudzenia podatku VAT, podrabiając, przerabiając lub wystawiając fakturę poświadczającą nieprawdę.

Jak czytamy w odpowiedzi resortu sprawiedliwości na interpelację poselską (nr 5967), podatnik musi mieć pełną świadomość, że podrabia lub przerabia fakturę, używa takiej faktury jako autentycznej, bądź też wystawia fakturę lub faktury, podając nieprawdę co do okoliczności faktycznych mogących mieć znaczenie dla określenia wysokości należności publicznoprawnej lub jej zwrotu albo zwrotu innej należności o charakterze podatkowym.

Zamiar popełnienia zabronionego czynu musi być udowodniony przez organy procesowe, nie można stosować w tym zakresie domniemań faktycznych wynikających z samego wystawienia fałszywej faktury. Bez udowodnienia umyślności działania sprawcy nie jest możliwe pociągnięcie do odpowiedzialności karnej. W przeciwnym razie zachowanie sprawcy należy uznać za pomyłkę, która nie stanowi czynu przestępnego z uwagi na brak umyślności. Nie wchodzi zatem w rachubę ukaranie przedsiębiorców popełniających błędy, działających bez zamiaru wytworzenia nieprawdziwej faktury lub posługujących się taką faktury bez świadomości, że nie odzwierciedla ona faktycznych zdarzeń gospodarczych.



Za pomyłkę lub błąd w fakturze nie grozi surowa kara